Ministerstwo Rozwoju Regionalnego
Pokolenie 89
Wyższa Szkoła Menedżerska
Bank Zachodni WBK S.A
Browar Perła
ARiMR
ZIPP
Wydawnictwo MUZA S.A.
Wydawnictwo Naukowe PWN
Wydawnictwo Mira
Wydawnictwo Studio Emka
Dom Wydawniczy Rebis
Kancelaria Pactum
Teraz Polska
Samsung
KUKE
WZUW
OWSIIZ
OWSIIZ Znak
WSH w Kielcach
Wyższa Szkoła Finansów i Zarządzania w Siedlcach
PWSZ w Ciechanowie
Parafiada
NZS
Fides Et Ratio

Ogólnopolski Program Wspierający Edukację Młodzieży
OD PRZESZŁOŚCI KU PRZYSZŁOŚCI
"Staszic"


  • Gospodarowanie zasobami wodnymi i ich ochrona

    prof. dr hab. inż. Rafał Miłaszewski

    Politechnika Białostocka


    1. Globalne problemy gospodarki wodnej

    Znaczenie wody dla życia ludzi oraz jako składnika ogólnoświatowych ekosystemów staje się coraz bardziej oczywiste. Woda jest bowiem zasobem, który nie tylko służy zaspokajaniu potrzeb człowieka oraz jest istotny dla rozwoju społeczno-gospodarczego, a w szczególności dla trwałej produkcji i utrzymania rolnictwa, hodowli ryb, produkcji energii elektrycznej, przemysłu, transportu i turystyki, ale także jest niezbędnym elementem wszystkich ogólnoświatowych ekosystemów. Około 97% światowych zasobów wodnych to słone wody występujące w morzach i oceanach. Zaledwie 3% wód na Ziemi stanowią wody słodkie. Najwięcej, bo aż 69% zasobów słodkiej wody gromadzą lodowce, 30% zawierają wody gruntowe i głębinowe, a pozostały 1% stanowią rzeki z rozlewiskami i jeziorami.

    Światowe źródła słodkiej wody są zagrożone z różnych powodów. Wzrost liczby ludności powoduje zwiększenie zapotrzebowania na wodę do picia, celów sanitarnych, produkcji żywności i rozwoju przemysłu. Tymczasem zmiany klimatu nasilają występowanie susz i zmniejszają zasoby wodne na wielu obszarach.

    Około 110.000 km3  wody spada na powierzchnię Ziemi każdego roku. Ponad połowa tej masy opadów nie może być bezpośrednio wykorzystana ponieważ szybko wyparowuje  z powrotem do atmosfery jak również transpiruje z naziemnych części roślin. Ta woda jest nazywana „zieloną wodą” i nie można jej odzyskać. Stanowi ona 61,2% całkowitej masy rocznego opadu. Pozostała część masy rocznego opadu, czyli 38,8%, spływa do rzek, jezior, bagien i wód gruntowych. Jest ona nazywana „wodą niebieską” Tę część  wody opadowej człowiek może wykorzystać, dopóki ona nie wyparuje lub nie spłynie do mórz i oceanów. Opisane zasoby wodne są nierównomiernie rozłożone na obszarze Ziemi. Znaczna część obu Ameryk i północnej Europy i Azji posiada wystarczającą ilość wody. Na pozostałych obszarach występują deficyty wody.

    To, czy ludzie mają wystarczającą ilość wody, w dużym stopniu zależy od tego, gdzie mieszkają, bowiem rozmieszczenie jej światowych zasobów jest zróżnicowane. Zapewnienie odpowiedniej ilości wody jest wyjątkowo trudne w krajach objętych suszą, słabo rozwiniętych, o dużej liczbie ludności, ze względu na znaczne zapotrzebowanie i jednocześnie niewielkie zasoby wodne. Potencjały Nilu, Jordanu, Jangcy czy Gangesu są już mocno nadwyrężone, co bywa szczególnie dotkliwe w suchych porach roku. Poziom wód gruntowych w okolicach New Delhi, Pekinu i innych rozbudowujących się miast stale obniża się.

    Niedobór wody to coraz powszechniejszy problem również w krajach rozwiniętych. Dotkliwe susze objęły ostatnio wiele miejscowości w północnej części stanu Georgia, a rozległe połacie południowego zachodu Stanów Zjednoczonych są w jeszcze gorszej sytuacji.      
    Obecnie, w krajach rozwijających się żyje 4,4 miliarda ludzi z czego 880 milionów nie ma dostępu do czystej wody pitnej, a 2,6 miliarda nie ma dostępu do sanitariatów z wodą. Jeżeli sytuacja nie ulegnie zmianie w perspektywie 2020 roku, rocznie umrze 76 milionów ludzi, czyli znacznie więcej niż na AIDS. W niektórych krajach, jak na przykład w Etiopii i w Pakistanie, w 2025 roku zasoby wody pitnej przypadające na mieszkańca, zmniejszą się ponad dwukrotnie.

    Naukowcy przewidują, że niedobór wody będzie powszechną bolączką, ponieważ liczba ludności na Ziemi stale rośnie, ponadto zmiany klimatyczne na świecie nasilają występowanie susz i zmniejszają zasoby wodne na wielu obszarach. Co gorsza, wiele źródeł wody jest zagrożonych wskutek złego zagospodarowania ścieków zarówno komunalnych jak i przemysłowych, zanieczyszczenia nawozami sztucznymi spłukiwanymi z pól, a także przesiąkania słonej wody do poziomu wodonośnego w strefie nadbrzeżnej, gdy obniża się poziom wód gruntowych. Brak dostępu do wody może prowadzić do głodu, chorób, destabilizacji politycznej, a nawet do konfliktów zbrojnych.

    W niedalekiej przyszłości już nie ropa naftowa a właśnie woda może być przyczyną lokalnych międzynarodowych konfliktów, nawet zbrojnych. W latach sześćdziesiątych  XX wieku wojska izraelskie i syryjskie walczyły w północnej części doliny rzeki Jordan. Na Bliskim Wschodzie deficyt wody pitnej trwa nadal. Zapotrzebowanie roczne na wodę w tym regionie wynosi 15 miliardów metrów sześciennych, podczas gdy rzeka Jordan zapewnia pokrycie tylko jednej trzeciej tej ilości. Podobna sytuacja panuje w Afryce, gdzie występuje konflikt o wodę pomiędzy Libią a Egiptem. Libia zamierza utworzyć rzekę w sztuczny sposób, wypompowując wodę z nieodnawialnych zasobów wód głębinowych znajdujących się pod Saharą. Egipt jest zaniepokojony tymi działaniami, gdyż ta woda spod Sahary częściowo zasila Nil, którego zasoby wodne stanowią podstawę gospodarki Egiptu.  Należy dodać, że z wód rzeki Nil korzysta również Etiopia. Może dojść również do konfliktu o wody rzeki Okawango, przepływającej przez dwa biedne afrykańskie kraje: Namibię i Botswanę.

    Według prof. Peter’a Rogers’a, z Uniwersytetu Harvarda w USA, władze każdego szczebla muszą opracować i realizować przemyślane strategie wdrażania prawnych, ekonomicznych i technicznych środków, które umożliwią racjonalną gospodarkę zasobami wodnymi. Konsumpcję wody należy ograniczyć przede wszystkim tam, gdzie zużywa się jej najwięcej. Ogromne ilości wody pochłania nawadnianie upraw. Nawet niewielka 10% poprawa efektywności procesów  nawadniania przyczyniłaby się do oszczędności znacznie większych, niż są w stanie poczynić wszyscy inni konsumenci wody. Taką poprawę można uzyskać poprzez eliminację nieszczelności w sieciach wodociągowych, jak również magazynowanie wody w sposób ograniczający straty wskutek parowania. Z kolei rosnące zapotrzebowanie na wodę w miastach można zaspokoić poprzez stosowanie suchych lub wodooszczędnych urządzeń sanitarnych, na przykład suchych toalet kompostowych, separujących mocz i inne płynne ścieki, które przerabia się potem na nawóz rolniczy.   

    Występowanie opisanych problemów spowodowało działania ze strony Organizacji Narodów Zjednoczonych. W czerwcu 1992 roku na Światowej Konferencji ONZ dotyczącej Środowiska i Rozwoju w Rio de Janeiro podjęto uchwałę o ustanowieniu corocznych obchodów Światowego Dnia Wody - 22 marca. Te obchody mają zwrócić uwagę wszystkich państw na to, że woda ma zasadnicze znaczenie dla zrównoważonego rozwoju, uwzględniając przy tym integralność środowiska naturalnego oraz poprawę warunków życia.  

    Na obradującym w Johannesburgu w 2002 roku Szczycie Ziemi jednym z najważniejszym tematów był również problem braku wody dla potrzeb przemysłu i ludności.
             
    2. Europejskie problemy gospodarki wodnej

    Pozornie może się wydawać, że opisane wcześniej globalne problemy gospodarki wodnej nie dotyczą europejskich zasobów wodnych. W rzeczywistości jednak jakość europejskich zasobów wodnych i stosowane metody zarządzania tymi zasobami są dalece niewystarczające. Poniżej podano znaczące fakty dotyczące stanu europejskich zasobów wodnych:

    - 20% zasobów wód powierzchniowych w Unii Europejskiej jest poważnie zagrożona zanieczyszczeniem,
    - wody podziemne dostarczają około 65% wszystkich europejskich wód przeznaczonych do konsumpcji,
    - 60% europejskich miast nadmiernie eksploatuje zasoby wód podziemnych,
    - 50% obszarów podmokłych posiada status obszarów „zagrożonych” z powodu nadmiernej eksploatacji wód podziemnych,
    - powierzchnia obszarów nawadnianych w Europie Południowej  wzrosła od 1985 roku o 20%.

    Z raportów Komisji Europejskiej wynika, że na terenie Europy, jest marnowane aż 40% wody. Przekonanie o tym, że wody w Europie nie zabraknie okazało się już nieaktualne. Obecnie co dziesiąty obywatel Unii Europejskiej cierpi z powodu braku wody. W 2003 roku susza dotknęła jedną trzecią terytorium Unii Europejskiej i ponad 100 milionów ludzi. Straty spowodowane tą suszą są szacowane na kwotę 9 mld euro.  
    Ze względu na liczne i stale rosnące formy presji, na jakie narażone są europejskie zasoby wodne, jest konieczne, ażeby te problemy były rozwiązywane przy pomocy skutecznych instrumentów prawnych. Takim podstawowym instrumentem prawnym w polityce prawnej Unii Europejskiej jest Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady  z dnia 23 października 2000 roku, Nr 2000/60/WE, zwana Ramową Dyrektywą Wodną (RDW).  

    Ramowa Dyrektywa Wodna:
    -  wprowadza ochronę wszystkich wód, czyli rzek, jezior, wód przybrzeżnych i wód podziemnych;
    -  ustala ambitne cele, aby zapewnić wszystkim wodom osiągnięcie „dobrego stanu” do roku 2015;
    -  ustanawia system zarządzania zlewniowego, gdyż dla wody nie istnieją granice polityczne;
    - wymaga przygranicznej współpracy sąsiadujących państw i zainteresowanych stron;
    - zapewnia aktywny udział wszystkich zainteresowanych kręgów w działaniach na rzecz gospodarowania wodą, łącznie z organizacjami pozarządowymi i społecznościami lokalnymi;
    - zapewnia redukcję oraz kontrolę zanieczyszczeń pochodzących ze wszystkich źródeł, tj. sektora rolniczego, przemysłowego i komunalnego;
    -  równoważy interesy środowiska oraz tych, którzy są od niego zależni.

    Celem społecznym, wynikającym z RDW, jest w szczególności zapewnienie ludziom wody do spożycia o dobrej jakości. Istotnym aspektem przy realizacji tego celu jest rozbudzenie świadomości ekologicznej i kształtowanie postaw społecznych, przyjaznych środowisku poprzez dostęp szerokiej reprezentacji społeczeństwa do informacji na temat wdrażania RDW i dokumentów opracowywanych w związku z tym wdrażaniem, związanych z procesem planowania w gospodarowaniu wodami.

    Celem gospodarczym, wynikającym z RDW, jest wdrożenie mechanizmu uwzględniania w działalności gospodarczej kosztów środowiskowych związanych z korzystaniem z wód i ekosystemów wodnych. Zgodnie z art. 9 RDW państwa członkowskie powinny do roku 2010, w ramach polityki gospodarowania wodami, uwzględnić zasadę zwrotu kosztów za usługi wodne. Nastąpić to powinno poprzez opracowanie i wdrożenie odpowiedniej polityki fiskalnej, zachęcającej użytkowników do efektywnego wykorzystania zasobów wodnych oraz odpowiedniego udziału użytkowników w kosztach usług wodnych przy uwzględnieniu zasady „zanieczyszczający płaci".

    Zasoby wodne nie są, jak inne dobra, towarem komercyjnym, dlatego powinny być  traktowane raczej jako cenne dziedzictwo. Ważne jest więc wprowadzenie opłat za wodę, co będzie bodźcem zachęcającym do bardziej racjonalnego jej użytkowania. Z tego powodu wiele państw europejskich od lat pobiera opłaty za wodę. Ramowa Dyrektywa Wodna wymaga od krajów członkowskich prowadzenia polityki cenowej wody, w ramach której wszyscy użytkownicy korzystający z wody do celów rolniczych, przemysłowych czy w gospodarstwach domowych ponosiliby proporcjonalne koszty. Dyrektywa zakłada, że zanieczyszczający powinien płacić, ponieważ niepodważalną zasadą powinno być, że ten kto zanieczyszcza ponosi tego finansowe konsekwencje.

    Komisja Europejska zakłada, że dzięki wdrożeniu Ramowej Dyrektywy Wodnej możliwe będzie ograniczenie marnotrawstwa  wody do roku 2015. Jednym z głównych instrumentów RDW w tym procesie jest nakaz wprowadzenia do 2010 roku przez wszystkie państwa członkowskie Unii Europejskiej, nowej polityki w zakresie cen za wodę i ścieki. Ramowa Dyrektywa Wodna przewiduje także osiągnięcie do 2015 roku „dobrego stanu” wszystkich wód europejskich. W praktyce oznacza to, ze przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne będą musiały ponosić koszty rozbudowy i modernizacji systemów wodociągowych i kanalizacyjnych. Oznacza to nieuniknioną podwyżkę cen za wodę  i ścieki. Wysokość tej podwyżki oraz sposób jej wprowadzenia mają ustalić same państwa członkowskie. Może to być na przykład wprowadzenie kilku taryf. Takie rozwiązanie już obowiązuje w Wielkiej Brytanii. Jedna taryfa jest dla mieszkańców, którzy zużywają do 300 litrów wody na dobę, a druga znacznie wyższa, dla tych, którzy zużywają więcej wody.     

    3. Gospodarowanie zasobami wodnymi w Polsce

    Całkowite zasoby wód płynących w Polsce wynoszą średnio 62 mld m3/rok. Odpowiada to odpływowi jednostkowemu około 1600m3/mieszkańca/rok, co daje nam 22 miejsce w Europie, w której średni roczny odpływ wynosi 4600m3/na mieszkańca/rok. W tej sytuacji powinno się w Polsce retencjonować wodę. W połowie XX wieku osuszano torfowiska, ażeby zwiększyć powierzchnie obszarów rolnych. Przed II Wojną Światową było w Polsce ponad 20.000 miejsc, gdzie można było spiętrzyć wodę. Obecnie takich miejsc mamy tylko około 600. Brak dostatecznej liczby stawów i torfowisk powoduje obniżanie się poziomu wód gruntowych i dalsze wysuszanie gleby. Stepowienie gleby spowoduje, że będą zanikały znane nam dotychczas warzywa. Ta sytuacja zagraża nawet powszechnie konsumowanemu w naszym kraju ziemniakowi, który nie lubi zbyt wysokich temperatur. Sytuację pogarsza jeszcze fakt, że pomimo budowy, w ostatnich dziesięciu latach, tysięcy oczyszczalni ścieków nie ma już praktycznie rzek i jezior mieszczących się w I klasie czystości. Większość zasobów wód płynących charakteryzuje się dużą nierównomiernością przestrzenną. Obszarem najmniej zasobnym w wodę jest pas środkowej Polski. Zasoby wód płynących charakteryzują się także dużą zmiennością czasową. W okresach mokrych prowadzi to do występowania powodzi i podtopień, a w suchych powoduje występowanie niedoboru wody. Prognozy zmian klimatu przewidują wzrost średniej rocznej temperatury w Polsce o 1,5oC do 2070 roku oraz zmianę dotychczasowej struktury cyrkulacji atmosferycznych. Spowoduje to nasilenie intensywności letnich opadów, spadek grubości oraz zalegania pokrywy śnieżnej. Skutkiem tych zmian będzie wzrost zmienności zasobów wodnych. Z kolei łączna ilość zasobów wód podziemnych dostępnych do zagospodarowania wynosi 13,8 mld m3/rok, co w przeliczeniu na 1 mieszkańca daje 360m3/mieszkańca/rok. Zasoby te są w niewielkim stopniu wykorzystywane do celów gospodarczych.

    O możliwości wykorzystania zasobów wodnych, oprócz ich przestrzennej i czasowej zmienności, decyduje jakość wód. Rozróżnia się następujące trzy rodzaje źródeł zanieczyszczenia wód powierzchniowych:

    - punktowe, obejmujące ścieki odprowadzane za pośrednictwem systemów kanalizacyjnych, wody chłodnicze oraz zasolone wody kopalniane;
    - obszarowe, obejmujące spływy z terenów rolniczych i przemysłowych;
    - liniowe,  obejmujące spływy ze szlaków komunikacyjnych.

    Istotnym źródłem zanieczyszczeń wód powierzchniowych i podziemnych jest rolnictwo. Do głównych źródeł substancji biogennych, czyli azotu i fosforu, można zaliczyć hodowlę zwierząt, niewłaściwe przechowywanie nawozów organicznych oraz nieprawidłowe nawożenie pól nawozami organicznymi i mineralnymi. Ważnym źródłem zanieczyszczeń są również niekontrolowane zrzuty ścieków bytowo-gospodarczych z małych osad oraz pojedynczych zabudowań, na przykład nieszczelne szamba i nieczynne studnie kopane.

    Pokrycie zapotrzebowania na wodę sektorów gospodarstw domowych, przemysłu i rolnictwa odbywa się z zasobów wód powierzchniowych i podziemnych. Większość poborów wód jest realizowana z zasobów wód powierzchniowych. W 2006 roku 83,7% poborów dokonano z wód powierzchniowych, 15,5% z wód podziemnych i zaledwie 0,8% poborów stanowiły wody pochodzące z odwadniania zakładów górniczych oraz obiektów budowlanych.

    Wielkość całkowitego poboru wody w 2006 roku w Polsce wynosiła 11,8 mld m3, w tym:   

    -  72,7% stanowiły pobory dla przemysłu, z czego 87% stanowiły pobory sektora energetycznego do celów chłodniczych;
    - 18,0% stanowiły pobory dla gospodarki komunalnej (68% pobory z ujęć podziemnych i 32% pobory z ujęć wód powierzchniowych);
    -   2,3% stanowiły pobory dla nawodnień rolniczych;
    -   7,0% stanowiły pobory dla stawów rybnych.

    Około 85% pobranej wody wraca z powrotem do wód powierzchniowych w postaci mniej lub bardziej zanieczyszczonych ścieków. Nie dotyczy to rolnictwa i środowiska przyrodniczego, gdzie większość wody jest zużywana na transpirację. W 2006 roku 2,1 km3 ścieków wymagało oczyszczania. Oczyszczaniem objętych zostało 2,0 km3 ścieków, czyli 95,2%, w tym 30% było oczyszczane mechanicznie, 5% - chemicznie, 25% biologicznie i 40% z podwyższonym usuwaniem biogenów.

    Aktualnie w Polsce udział ludności korzystającej z sieci kanalizacyjnej wynosi 57%, a udział ludności korzystającej z oczyszczalni ścieków 60%.Wiele starszych oczyszczalni ścieków wymaga modernizacji, przede wszystkim w zakresie usuwania substancji biogennych.  

    Budowa, rozbudowa i modernizacja infrastruktury gospodarki wodno-ściekowej należy do zadań własnych gmin, finansowanych z ich budżetów z możliwością wsparcia ze środków Unii Europejskiej. Środki własne samorządów gmin pokrywają 25-60% kosztów. Zadania inwestycyjne gmin w zakresie odprowadzania i oczyszczania ścieków są w większości związane z realizacją Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych, którego koszty na lata 2003-2015 szacuje się ostatnio na 55,9 mld zł, z tego 43,5 mld zł na rozbudowę sieci kanalizacyjnych, a 12,4 mld zł na budowę, rozbudowę i modernizację oczyszczalni ścieków. W porównaniu do roku 2003 prognozowane koszty wzrosły o ok. 60%, głównie ze względu na znaczny wzrost kosztów budowy sieci kanalizacyjnych (o 81%). Jednostkowy koszt inwestycyjny oczyszczania ścieków wzrósł z 863 zł/RM do 1498 zł/RM. Prognozowana wysokość niezbędnych nakładów inwestycyjnych stawia pod dużym znakiem zapytania realizację Krajowego Programu Oczyszczania Ścieków Komunalnych do 2015 roku, a tym samym wywiązanie się z zobowiązań Traktatu Akcesyjnego do Unii Europejskiej. W Traktacie Akcesyjnym zobowiązaliśmy się zmodernizować gospodarkę wodno-ściekową do 2015 roku, więc problem staje się niezwykle ważny i pilny. Ten kryzys będzie skutkował drastycznym wzrostem cen za wodę i ścieki. Według szacunków firm wodociągowych, cena za metr sześcienny wody i ścieków za siedem lat może wzrosnąć czterokrotnie - z dzisiejszych 4-7 złotych do 20 złotych.

    Podejmowane w Polsce od wielu lat działania polegające na budowie oczyszczalni ścieków, spowodowały poprawę stanu jakości wód powierzchniowych. Pomimo tego stan jakościowy wód w rzekach i jeziorach jest ciągle niezadawalający. Rezultaty monitoringu z 2006 roku wskazują, że w 1544 punktach pomiarowo-kontrolnych, położonych na obszarze całej Polski stwierdzono:

    - brak punktów spełniających wymagania I klasy czystości,
    - 34 punkty (2%), w których wody spełniają wymagania II klasy czystości,
    - 548 punktów (36%), w których wody spełniają wymagania III klasy czystości,
    - 662 punkty (43%), w których wody spełniają wymagania IV klasy czystości,
    - 300 punktów (19%), w których wody zaliczono do V klasy czystości.
    Na podstawie monitoringu 122 jezior w 2006 roku do I klasy czystości zaliczono zaledwie 9 jezior (7%), do II klasy 45 jezior (37%), do III klasy 53 jeziora (44%) i w 14 jeziorach (12%) stwierdzono wody pozaklasowe.

    Zapisy Ramowej Dyrektywy Wodnej zostały przetransponowane do prawa polskiego przede wszystkim ustawą Prawo wodne z dnia 18 lipca 2001 roku, ustawą Prawo ochrony środowiska z dnia 27 kwietnia 2001 roku a także ustawą o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków z dnia 7 czerwca 2001 roku wraz z aktami wykonawczymi do tych ustaw. Szczególne miejsce w Prawie wodnym z 2001 roku zajmują zagadnienia gospodarowania wodami, które obejmują kształtowanie i ochronę zasobów wodnych wraz z ich zarządzaniem. Prawo wodne traktuje całościowo zasoby wodne. Stąd też pojęcie gospodarowania zasobami wodnymi dotyczy jednakowo wód powierzchniowych i podziemnych, a normy w zakresie ochrony wód służyć mają ochronie ich ilości i jakości.

    System zarządzania zasobami wodnymi to ta część ustawy Prawo wodne, w której dokonane zostało wdrożenie głównych zasad Ramowej Dyrektywy Wodnej. Zgodnie z art. 3 Prawa wodnego podstawą zarządzania zasobami wodnymi jest podział Polski na dorzecza
    i regiony wodne. Rada Ministrów, realizując delegację ustawową zawartą w art. 3 Prawa wodnego, Rozporządzeniem z dnia 10 grudnia 2002 roku w sprawie przebiegu granic dorzeczy, przyporządkowania zbiorników wód podziemnych do właściwych obszarów dorzeczy, utworzenia regionalnych zarządów gospodarki wodnej oraz podziału obszarów dorzeczy na regiony wodne, dokonała podziału dorzeczy na 8 następujących regionów wodnych, czyli:

    - w obszarze dorzecza Wisły – Małej Wisły, Górnej Wisły, Środkowej Wisły i Dolnej Wisły,
    - w obszarze dorzecza Odry – Górnej Odry, Środkowej Odry, Dolnej Odry i Przymorza Zachodniego oraz Warty.

    Rys.1. Zasięgi działania regionalnych zarządów gospodarki wodnej

     

    Wspomnianym rozporządzeniem z dnia 10 grudnia 2002 roku Rada Ministrów utworzyła 7 regionalnych zarządów gospodarki wodnej (rys. 1), określając jednocześnie ich siedziby, tj.: RZGW z siedzibą w Gdańsku, RZGW z siedzibą w Warszawie, RZGW z siedzibą w Krakowie, RZGW z siedzibą w Szczecinie, RZGW z siedzibą w Gliwicach, RZGW z siedzibą we Wrocławiu i RZGW z siedzibą w Poznaniu.

    Nowe Prawo wodne, wykorzystując istniejące struktury i zadania organów administracji rządowej niezespolonej, jakimi są dyrektorzy regionalnych zarządów gospodarki wodnej, tworzy dwuszczeblową administrację rządową w dziedzinie gospodarowania wodami, czyli urząd Prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i urzędy dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej wraz ze stosownym aparatem administracyjnym.

    Ważnymi elementami systemu zarządzania zasobami wodnymi są także Krajowa Rada Gospodarki Wodnej oraz rady gospodarki wodnej regionów wodnych. Krajowa Rada Gospodarki Wodnej jest organem opiniodawczo-doradczym Prezesa KZGW, której członków powołuje na czteroletnią kadencję minister właściwy do spraw gospodarki wodnej. Z kolei rady regionów wodnych są organami opiniodawczo-doradczymi dyrektorów regionalnych zarządów gospodarki wodnej, których na czteroletnią kadencję powołuje, na wniosek dyrektora regionalnego zarządu, Prezes KZGW.

    4. Zasoby wodne oraz ich użytkowanie na przykładzie województwa podlaskiego

    Głównym źródłem zaopatrzenia w wodę ludności województwa podlaskiego są wody podziemne, których zasoby szacuje się na 658,7 hm3. Rejestrowany pobór wody na potrzeby gospodarki narodowej i ludności województwa podlaskiego stanowi jedynie 0,8% ilości wody pobieranej w skali kraju. Wskaźnik zużycia wody powierzchniowej wynosił w 2006 roku ok. 4,6 tys. m3/km2. Jest on najniższy w Polsce spośród wszystkich województw, podczas gdy średnia dla Polski wynosiła 35 tys.m3/km2. W strukturze zużycia wody ok. 54,4% związane było z eksploatacją sieci wodociągowej, 27,6% zużyło rolnictwo i leśnictwo, a przemysł 18%.

    Na terenie województwa podlaskiego znajdują się 54 większe rzeki i cieki, które są objęte systematycznymi badaniami monitoringowymi z racji ich gospodarczego wykorzystania oraz konieczności ochrony przed zanieczyszczeniem. Do największych rzek należą Narew i Biebrza. Największe zasoby wód jeziorowych w województwie podlaskim znajdują się na Pojezierzu Wigierskim. Do większych zbiorników wodnych należą jeziora Rajgrodzkie, Dręstwo i Kolno oraz sztuczny zbiornik zaporowy Siemianówka o powierzchni 3250 ha.

    W województwie podlaskim ponad 95,5% ścieków podlega oczyszczaniu. Wskaźnik ilości ścieków wymagających oczyszczania, odprowadzanych do wód powierzchniowych województwa podlaskiego, wynosił w 2006 roku 1,9 tys. m3/km2 i był najniższy spośród województw w Polsce. W tym samym roku średnia wielkość tego wskaźnika dla Polski kształtowała się na poziomie 6,8 tys. m3/km2. Ścieki komunalne stanowią około 84% całkowitej ilości wszystkich ścieków.

    Struktura oczyszczania ścieków wskazuje na wzrost ilości ścieków oczyszczanych biologicznie z podwyższonym usuwaniem biogenów. Ścieki oczyszczane mechanicznie stanowią niecałe 2%, a ścieki nieoczyszczane poniżej 0,5%. W miastach 94,6% ludności jest obsługiwane przez oczyszczalnie ścieków, natomiast zbyt niski jest stopień korzystania ludności wiejskiej z oczyszczalni ścieków, bo wynosi on tylko 16,3%.

    W 2006 roku w województwie podlaskim nie występowały wody powierzchniowe I i II klasy czystości, wody III klasy czystości stanowiły 42,4%, wody IV klasy również 42,4% i wody złej jakości V klasy stanowiły 15,2%. Około 65% zbadanych wód podziemnych zaliczono do I, II i III klasy czystości, a tylko 35% zaliczano do niezadawalającej i złej jakości (IV i V klasa).  
             
    5. Racjonalne wykorzystanie wody w gospodarstwie domowym

    W latach 80-tych średnie zużycie wody na mieszkańca w Polsce kształtowało się  na poziomie około 250 l/mieszkańca/dobę. Wprowadzono działania wspomagające  racjonalizację zużycia wody w gospodarstwach domowych, do których można zaliczyć:

    -  instalowanie wodomierzy w budynkach mieszkalnych,
    -  podwyżki cen za wodę i ścieki,
    -  poprawę świadomości ekologicznej społeczeństwa.

    W rezultacie tych działań w 2007 roku średnie zużycie wody w gospodarstwach domowych w Polsce spadło do poziomu  120-150 l/mieszkańca/dobę.
    Struktura średniego zużycia wody na 1 mieszkańca w Europie, w tym również w Polsce,  przedstawia się następująco:

    - 7% całkowitego zużycia wody przeznacza się na cele spożywcze,
    - 22% - na zmywanie naczyń i pranie,
    - 20% - na eksploatację urządzeń sanitarnych,
    - 39% - na kąpiele i mycie,
    - 6% - na mycie samochodu i podlewanie ogrodu,
    - 6% - do innych zastosowań.

    Dla racjonalizacji zużycia wody w gospodarstwie domowym proponuje się podjęcie następujących działań:

    1. Kran kapiący z prędkością 1 kropli na sekundę przynosi straty wody w ilości 0,5 litra na godz., co daje rocznie 4 700 litrów. Te ilość wody można zaoszczędzić przez utrzymanie cieknących kranów w należytym stanie technicznym.
    2. Kąpiel w wannie powoduje średnio zużycie 250 litrów wody natomiast korzystanie z prysznica powoduje, że zużywa 4 razy mniej wody.
    3. Podczas mycia zębów każdy z nas zużywa średnio nawet do 15 litrów wody, podczas gdy w rzeczywistości wystarczyłyby 2-3 litry. Zakręcając wodę podczas mycia zębów można zaoszczędzić średnio ok. 12 litrów wody.
    Każdy z nas może przyczynić się do racjonalizacji zużycia wody. Pamiętajmy o tym w trakcie naszych codziennych czynności w gospodarstwie domowym.

    Literatura wykorzystana w opracowaniu

    1. Analiza ekonomiczna w Ramowej Dyrektywie Wodnej, Biuletyn Kwartalny publikowany w ramach projektu PHARE PL2003/IB/EN/02, Ministerstwo Środowiska, Warszawa, wrzesień 2006
    2. Kowalczak P.: Konflikty o wodę, Wyd. „Kurpisz S.A.”, Poznań 2007
    3. Miłaszewski R.: Zarządzanie gospodarką wodną w Polsce, w: Zrównoważony rozwój w teorii ekonomii i w praktyce, Prace Naukowe Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu Nr 1190, Wrocław 2007
    4. Piński A., Trębski K.: Pistolet na wodę, „Wprost” z dnia 7 sierpnia 2005 roku
    5. Projekt Narodowej Strategii Gospodarowania Wodami 2030 (z uwzględnieniem etapu 2015), PROEKO CDM Sp. z o.o., Warszawa sierpień 2008
    6. Raport o stanie środowiska województwa podlaskiego w latach 2004-2006, Inspekcja Ochrony Środowiska, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Białymstoku, Białystok 2007.
    7. Rogers P.: Uciekająca woda, Świat Nauki 2008, Nr 9 (205)
    8. Woda jest życiem. Ramowa Dyrektywa Wodna, Komisja Europejska, Bruksela 2002
    9. Zaadoptuj rzekę, Wyd. Klub Gaja, Katowice 2006

    powrót